Podróż dookoła świata…

November 23, 2007

Podróż dookoła świata… Choć temat sam w sobie niesamowity, to przerabiany już wielokrotnie na różne sposoby. Okrążenie naszej Matki Ziemi na pokładzie samolotu to w dzisiejszych czasach nic nadzwyczajnego. Co innego, jeżeli jako środek lokomocji wybierzemy sobie mały, 12 konny motocykl, a decyzje o wyjeździe podejmujemy spontanicznie i bez większego przygotowania…

Trzydziestoletni Argentyńczyk o swojsko brzmiącym nazwisku – Gustavo Cieślar opowiada jak wpadł na pomysł wyprawy dookoła świata: Wszystko zaczęło się od kupienia Yamahy YBR 125 i wyjazdu do odległego o 3000 km Rio de Janeiro. Miałem akurat w tym czasie ferie, więc wiedziałem, że wyrobię się przed kolejnymi zajęciami. Po dotarciu do celu zdałem sobie sprawę, że to jest właśnie ten moment, kiedy mogę zrealizować marzenia. Zadzwoniłem do swojej rodziny i powiedziałem: Mam akurat wystarczającą ilość pieniędzy, aby wrócić do domu, ale wiem że jeżeli to zrobię, najprawdopodobniej już nigdy nie nadarzy się podobna okazja aby urzeczywistnić swoje sny. Nie wiem jak sobie poradzę, nie mam odpowiednio przygotowanego motocykla, kufrów, ubrań, GPS`u, kart kredytowych ani pieniędzy, ale… jadę odwiedzić swojego brata w Australii!

wiecej na wp.pl